



"Łamie prawo czy tylko dobre obyczaje?"
Gazeta Wyborcza opublikowała artykuł Marcina Markowskiego pt. "PŁ PROMUJE SIĘ BUDYNKIEM. ALE TO BUDYNEK...AHE." oraz pt. "Politechnika reklamuje się budynkiem... AHE. Legalne?" - dostępny na stronach Gazety.
Artykuł informuje o reklamie którą wykonała nasza firma
dla Wydziału Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska Politechniki Łódzkiej.
Pan Markowski w naszej ocenie nie dołożył odpowiednich starań by wyjaśnić sprawę.
Byłoby lepiej dla rzetelności publikacji, by dziennikarz opisujący naszą pracę nie stosował
wielokropków, pytajników i czynił temu podobne zabiegi.
Autor oparł artykuł na swoich tezach:
1. Reklama jest (być może) nielegalna
2. Reklama wykorzystuje wizerunek budynku AHE
Zawartymi w artykule pytaniami sugeruje i wprowadza w błąd opinię publiczną.
Ponieważ artykuł dotyczy naszych działań zawodowych i przedstawia w dwuznacznym świetle naszą firmę jesteśmy zmuszeni odnieść się do zaprezentowanych w nim informacji.
Autor zawarł w artykule tezy do których chcielibyśmy się odnieść:

Autor artykułu nie powinien mieć żadnych wątpliwości w tej kwestii. Pan Redaktor uzyskał informację, że fotografia została zakupiona w ogólnie dostępnym międzynarodowym serwisie fotograficznym i została użyta zgodnie z prawem. Markowski nie spotkał się z nami w tej sprawie tylko w krótkiej rozmowie telefonicznej uzyskał informację. Dziennikarz pisząc artykuł wiedział, że "Legalne!" , a mimo to wzbudza wątpliwość u czytelnika i podważa nasze uczciwe działanie wobec Klienta
Autor publikacji nie pyta przedstawiciela uczelni: dlaczego AHE udostępniła swoje patio do sesji zdjęciowej, a teraz kieruje pretensje do innych ?. Natomiast czytelnik z artykułu może się dowiedzieć, że :"Stało się to bez naszej wiedzy i zgody - mówi Aleksandra Mysiakowska, rzeczniczka AHE." - czy przez to mamy rozumieć, że sesja zdjęciowa na terenie uczelni odbyła się bez "wiedzy i zgody" władz uczelni ?
W serwisach fotograficznych znajduje się wiele fotografii z wnętrzem AHE w tle. Fotografie są profesjonalnie wykonane w trakcie sesji zdjęciowej w budynku AHE. Każdy ma prawo do wykorzystania tych zdjęć w ramach zakupionej licencji. Nie ma obowiązku powiadamiania, ani pytania o zgodę AHE.

"PŁ PROMUJE SIĘ BUDYNKIEM. ALE TO BUDYNEK... AHE."
"Politechnika Łódzka reklamuje się na tle eleganckiego patia... Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej. ..." - głosi tytuł artykułu.
Troszkę zabawnie brzmi ta teza w ustach dziennikarza. Chyba trudno, by było posądzać pana Markowskiego o brak znajomości tematu.
Do realizacji reklamy dla projektu: "AKADEMIA BUDOWNICTWA - profesjonalne studia podyplomowe dla inżynierów budownictwa" wykorzystane zostały fotografie ilustrujące temat.
Jednym z głównych elementów kompozycji (zgodnie z wymogami klienta) była fotografia. Interesował nas wizerunek młodego dynamicznego mężczyzny w kasku budowlanym - inżyniera. Tłem dla postaci inżyniera miał być w założeniach: plac budowy, budynek, wnętrze lub sama postać inżyniera bez tła. Tło dla postaci "inżyniera" ma funkcję towarzyszącą, drugoplanową. Tytuły artykułu "PŁ PROMUJE SIĘ BUDYNKIEM. ..." lub "Politechnika reklamuje się budynkiem..." błędnie sugerują czytelnikom, że tło jest istotą przekazu i podstawowym przesłaniem reklamy co nie jest zgodne ze stanem faktycznym.


W serwisie fotograficznym gdzie zakupiliśmy zdjęcie nie znajdujemy najmniejszej wzmianki o tym, że zdjęcie przedstawia patio AHE. Nikt z nas nie spodziewał się takiego zbiegu okoliczności, że fotografia zakupiona w serwisie amerykańskim wykonana została w pomieszczeniach łódzkiej uczelni. Nie jest to również prawdą, jak napisał autor artykułu, że bagatelizujemy sprawę. Gdybyśmy mieli wiedzę na ten temat byśmy odradzali użycie tej fotografii. Wykonaliśmy więcej projektów z różnymi fotografiami. Klient dokonał wyboru. Naszym zdaniem projekt nr 2 (powyżej) lepiej realizował przyjęte założenia.

Media żyją z sensacji i nie ma lepszego tematu nad skandal - o tym wszyscy wiemy.
Niestety tak się często dzieje, że dociekanie prawdy schodzi na dalszy plan.
Warto o tym pamiętać czytając artykuł pana Marcina Markowskiego.
Artykuł naszym zdaniem niepotrzebnie wzbudza negatywne emocje i sztucznie konfliktuje środowiska uczelni. Tym bardziej jest to bezprzedmiotowe, gdyż jak już dzisiaj wiemy projekt przebudowy budynku AHE wykonali właśnie absolwenci Politechniki Łódzkiej.
Na zakończenie, abstrahując od zawartych treści w artykule pozwolę sobie na ogólną myśl.
(parafrazując jedną z wypowiedzi zamieszczonych w artykule)
Może lepiej byśmy chwalili się i byli dumni z naszego miasta ?.
Zachęcamy do pozytywnego myślenia.
Pozdrowienia dla Pana Redaktora oraz wszystkich zainteresowanych.
W imieniu ESTETLANS - Ryszard Kolański
"Politechnika reklamuje się budynkiem... AHE. Legalne?"
- głosi tytuł wydania internetowego.
/Jeśli kogokolwiek uraziliśmy swoją wypowiedzią to oświadczmy publicznie, że nie było to naszym celem. Celem tym jest obrona naszego dobrego imienia./